Przepis na chruściki / faworki – łakocie na tłusty czwartek

Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartekAby tradycji stało się za dość, w tłusty czwartek pojawiają się na moim stole faworki. Piekę je sama, tak jak kiedyś robiła to moja mama. Przepis na chruściki, którym się z Wami podzielę, pochodzi właśnie z jej kulinarnego notatnika i jest z nami przeszło 30 lat.


Chruściki czy faworki?

Nie ma znaczenia, jakiej nazwy używamy – chruściki i faworki to jedne i te same ciastka. Nazwa faworki jest zapożyczona z języka francuskiego i oznacza kokardkę, bo te przysmaki trochę takie kokardki przypominają. Chrust to słowo polskie i nawiązuje do niezwykłej kruchości tych ciastek. Tak więc jedna i druga nazwa oznacza to samo i można używać ich zamiennie. Wiadomo, że co dom to obyczaj – u mnie w domu najczęściej używamy słowa chruściki.
Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartek
Chruściki pamiętam z czasów dzieciństwa. Zawsze pojawiały się na stole w tłusty czwartek. W kwestii pączków prym wiodła moja babcia, ale pyszne kruche chruściki były zasługą mojej mamy. Uwielbiałam je dużo bardziej niż pączki czy faworki drożdżowe (nazywane przez nas pampuchami). Bo w jedzeniu chruścików jest coś niesamowicie wciągającego – zupełnie jak przy orzechach czy chipsach. Bierzesz jeden, potem drugi i w zasadzie nie wiesz, kiedy zjadłeś dwadzieścia.Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartek

Można się wyżyć

Tajemnicą pysznych faworków jest ich kruchość, a to właśnie gwarantuje nam bicie ciasta. Uderzanie wałkiem w ciasto powoduje, że dobrze się ono napowietrza i w czasie smażenia pęcznieje, tworząc pęcherze powietrza. Tak więc ciasto trzeba porządnie zbić, aby chrust był chrustem nie tylko z nazwy.
Plus jest taki, że tego dnia, w którym sięgamy po przepis na chruściki, nie trzeba już ćwiczyć bicepsów 🙂  
Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartek


Przepis na chruściki

Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartek


SKŁADNIKI:
  • 3 szklanka mąki pszennej (450g)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 czubata łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 5 żółtek
  • 1 całe jajko
  • 5 pełnych łyżek kwaśnej śmietany 18%
  • 2 łyżki spirytusu (można zastąpić octem)
  • 5 kostek smalcu – do smażenia
  • cukier puder – do oprószenia

Mąkę przesiewam, łączę z proszkiem do pieczenia, cukrem pudrem i szczyptą soli. Dodaję masło, żółtka i jajko. Łączę składniki ręką po czym dodaję śmietanę i spirytus. Ciasto zagniatam do uzyskania gładkości. Formuję kulkę, zawijam w folię spożywczą i odstawiam na jakąś godzinę.

Po takim odpoczynku zabieram się za zbijanie. Rozpłaszczam kulkę ciasta i kilkukrotnie uderzam wałkiem. Zaginam ciasto na pół i ponownie uderzam kilka razy wałkiem. Znów zaginam, znów uderzam i tak przez minimum 15 minut.

Ciasto dzielę na 6 części. Biorę jedna część i bardzo cienko rozwałkowuję. Reszta ciasta jest wciąż owiniętą w folię spożywczą.

Ciasto po rozwałkowaniu tnę na paski o szerokości około 3cm, a później na równoległoboki o długości około 10cm. W środku każdego prostokąta robię około 4cm nacięcie. Jedną z części prostokąta przeciągam od góry przez nacięcie i wyciągam od dołu – w ten sposób tworzy się tradycyjna faworkowa kokardka.

Wykrojone faworki przekładam na deskę i przykrywam ściereczką. Smażyć zaczynam wtedy, gdy wszystkie faworki są wycięte. Z podanej ilości składników wychodzi mi około 130 sztuk.
Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartek

W szerokim garnku rozgrzewam tłuszcz. U mnie jest to tradycyjny smalec. Tłuszcz musi być odpowiednio rozgrzany – nie za mocno i nie za słabo. Dobre rozgrzanie smalcu gwarantuje nie tylko piękny kolor faworków, ale również nie pozwala im opić się tłuszczu.
Rozgrzanie smalcu można sprawdzić termometrem cukierniczym (175 stopni), ale ja mam domowy sposób i używam kawałka ciasta. Jeśli nie wypływa, znaczy że tłuszcz jest rozgrzany za słabo. Jeśli wypływa ekspresowo – tłuszcz ma za wysoką temperaturę. Jeśli wrzucone ciasto wypływa na powierzchnię powoli, to znaczy, że mogę smażyć.

Wkładam kilka faworków i smażę z każdej strony po kilkadziesiąt sekund – do otrzymania złotego koloru. Chruściki przewracam i wyciągam za pomocą długiego patyka do szaszłyków. Odsączam na ręczniku papierowym.

Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartek
Jeszcze ciepłe chruściki posypuję cukrem pudrem. Ilość cukru pudru to kwestia indywidualna. Ja lubię na bogato. W końcu to tłusty czwartek!   

Przepis na chruściki / faworki - łakocie na tłusty czwartekTak jak pisałam wcześniej, jedzenie chruścików wciąga, a nie są to przecież dietetyczne wypieki, więc może i dobrze, że są takie pracochłonne. Dzięki temu po przepis na chruściki sięgam tylko raz w roku i w kwestii kaloryczności nie robię sobie wyrzutów sumienia – w tłusty czwartek można przecież trochę sobie pofolgować.
 
 

Pozdrawiam
Agnieszka



Zainspirowałam Cię? To wspaniale!

Będzie mi bardzo miło, jeśli mi o tym powiesz – facebook, instagram – jak wolisz. Po prostu wrzuć zdjęcie i oznacz #321startdiy lub @321startdiy

Musisz też wiedzieć, że ciągle coś majstruję i zrealizuję jeszcze wiele projektów zrób to sam, a sposoby wykonania i moją wiedzę zapiszę na tym blogu – jeśli polubisz mój fanpage, niczego nie przegapisz.